sobota, 23 lutego 2013

Guzikowcy, czyli push the button

Nastąpił wysyp pomysłów, w kolejce do publikacji czeka gromada, a jeszcze w zarysie nie nadającym się garść koncepcji, do tego w powietrzu wisi kolejne drożdżowe pieczenie (Kas, uśmiecham się do Ciebie) i zdjęcia do następnej części króliczej odysei. Marzec się zapowiada na bogato. I jeszcze o walce z zimą, bardzo ważna kwestia, pojawi się pojutrze, albo w inny końcowy dzień lutowy (dam radę!). Luty do fajny miesiąc, nie oszukujmy się, mój ulubiony. A 23 lutego to Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją, dowiedziałam się dzisiaj przypadkiem.

Coś z niczego. Różne ozdobniki, które powstały trochę przypadkiem.
Największa kokardka na stałe została czymś w rodzaju naszyjnika. Dodałam szare koraliki, dość krótki łańcuch i to właściwie wszystko. Następne eksponaty to guzikowe sygnety rodowe. Szukałam guzików z zupełnie innym zamiarem, ale koncepcja się zmieniła, bo mam problemy z koncentracją. Przy okazji poznałam nowy trudny wyraz - filobutonistyka, czyli kolekcjonowanie guzików.





I na koniec zastosowanie przyozdobnionej kokardki:


Kilka słów o odzieży towarzyszącej. Spodnie dostałam, chciałam je początkowo przemienić w szorty, ale zmieniłam zdanie po pierwszej poważnej konfrontacji. Są trochę za duże, ale biorąc pod uwagę moje ostatnio dominijące preferencje - lubię za duże wszystko. Obciąć zawsze zdążę. Tshirt jest męski, udoskonalony przeze mnie (wyrąbane pod szyją). Chyba przemianuję krysztally na personal style blog, chociaż częściowo, bo taka jestem stylowa ostatnio... Myślałam o tym, żeby obciąć włosy do długości widocznej na zdjęciu, ale trochę mi szkoda. Jak ze spodniami - obciąć zawsze się zdąży. A jak ma się warstwy, można oszukiwać.

19 komentarzy:

  1. uwielbiam Twoją kreatywność!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też kiedyś zbierałam guziki, mam ich trochę i czasem naszywam po kilka na różne bluzkopodkoszulki. I za duże rzeczy też lubię...Wysyp pomysłów też mam, tylko rąk nie przybywa:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nikt nie wymyślił syntetycznych rąk dodatkowych, które się montuje na plecach i robią, co trzeba...

      Usuń
  3. super kokarda!
    pozdrawiam
    MademoisellePoisson
    p.s na moim blogu konkurs w którym do wygrania bon o wartości 100zł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dzięki! Cieszę się, że się podoba :)

      Usuń
  5. NIe, nie nie obcinaj włosów! Płacz by był i depresja i nawet 23 luty by nie pomógł:D Uwielbiam Twoją tonę kudłów, sa przepiękniaste:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie za bardzo lubię te kudły, się człowiek mimo wszystko przywiązuje.

      Usuń
  6. Ale słodziutka ta kokardka! No mega! Taka kochana :) Bardzo mi się podoba :)
    Spodnie wyglądają całkiem fajnie - nie obcinaj. Włosów pewnie też szkoda :)
    Ja też tak przerabiam T-Shirty :D Biorę męski, odcinam górę i tadaaaam, mam damski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obcięcie spodni zostało bezterminowo odroczone, chyba całkowicie z tego zrezygnuję, bo takiej pary już dawno nie miałam. A co do męskich tshirtów - wydaje mi się, że są lepsze od damskich. Długość mają ciekawszą, większy wybór rozmiaru i ogólnie takie sympatyczniejsze :)

      Usuń
  7. Kokarda jako muszka w zestawieniu z męskim tshirtem - bomba po prostu! Włosy są do tego zupełnie akuratne.
    O filobutonistyce nie słyszałam, ale już wiem, jak się nazywa to uczucie, które ogarnia w mnie w pasmanterii na widok tych wszystkich pudełek z guzikami - filobutonizm;)
    Pierścionki bardzo fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie fajne i pomysłowe dodatki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Jej, dałabym głowę, że tu komentowałam... Czyżby mnie blogger jak spamerkę potraktował?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, znalazłam w spamie. Zdarza się czasami... Dziękuję za oba komentarze! A kokardę postaram się nosić do wszystkiego. Udała się, aż sama nie wierzę :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.