poniedziałek, 4 lutego 2013

Fungamentalizm

Zapomniałam, że ja nie lubię szalików! To znaczy wcale nie zapomniałam, tylko bardzo chciałam zrobić ten właśnie szalik. Teraz muszę wykombinować, co z nim począć. Nie znam nikogo, kto by chciał nosić taki, chyba że ja, gdybym nosiła szaliki... Sprzedać w jasyr obcym? Możliwe...

Fungamentalizm (łac. fungus - grzyb, śrdw.-łac. mentalis - umysłowy) - wykazywanie nadzwyczajnego zainteresowania grzybowym motywem, swoisty sposób myślenia, stosunku do rzeczywistości, w którym ważne miejsce zajmują muchomory oraz ich krewni, ogólne nastawienie oraz stopień aktywności intelektualnej podkreślający znaczenie funkcji estetycznej wizerunku uroczego grzybka.

Dzieło próbne, z głowy, z pomysłu. Kiedyś napiszę o tym, co mnie inspiruje i na pewno będą tam muchomory w różnej postaci. Wiem, że to trochę infantylna sprawa, ale co poradzę? Są ładne, są urocze i śmiercionośne. Grzyb fatale. Trochę taka romantyczność muchomora. Gdyby Iwan Bilibin namalował muchomora, byłabym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Może namalował? Może więc jestem nieświadoma swojego szczęścia?
Kolor, który wydaje się biały, nie jest tytanowo biały, to taka biel o kostnym zabarwieniu.



Dodatkowym obiektem, który powstał przy okazji, jest poniższy grzybek do dyndania przy torebce. Przy okazji - dziękuję za pomoc w wyborze oczu towarzyszce guzikowej niedoli! :)
Umiejscowiony został tuż obok bezpiecznego odblasku. Karl Lagerfeld kazał nosić odblaski, więc pokornie słucham.


12 komentarzy:

  1. Ja bym się na twoim miejscu przemogła i nosiła:) Przecież nie trzeba się ściśle motać wokół szyi, można luźno zawiesić i niech sobie muchomorki dyndają swobodnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jednak podaruję, już mam upatrzoną ofiarę. Mi wystarczy muchomorek przy torbie. :)

      Usuń
  2. O bosze, o bogowie kosmos - ten szalik to cudo, szał na dzieli i w ogóle fantastycznośc w każdym calu:D Miodzio i gdyby nie to, że to trujące grzyby, powiedziałabym omomom:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwny jest ten świat, najsmaczniej wyglądające grzyby najbardziej szkodzą ;)
      Dziękuję za pochwałę efektów ciężkiej pracy mojej! ;)

      Usuń
  3. Ja też "lubię" te grzybki :) Na witrynie stoi mi ich cała kolekcja, a ostatnio kupiłam kocyk czerwony w białe grochy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najładniejsze grzyby na świecie :) Zupełnie mnie kolekcjonowanie nie dziwi.

      Usuń
  4. No i sympatycznie mu z tych oczek patrzy :D

    Graszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę ciemniejsze mogły być, ale nie jest źle :)

      Usuń
    2. Jakby co, to mam "morskie" do podmiany ;)

      Graszka

      Usuń
    3. Już chyba zostanę przy tych. Ale zawsze mogę Muchomoromirowi bliźniaka dodziergać... ;)

      Usuń
  5. Sympatyczne twory grzybopodobne czynisz. Patrzę na usmiechniety brelok i zaraz samej cieszy mi się micha - jest moc! I wcale żadnego grzyba spozywać nie musiałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      A jak się dobrze taką torbę nosi - muszę się uśmiechać za każdym razem, kiedy spojrzę w stronę grzybka :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.