sobota, 2 lutego 2013

Dziś na kursie Hong Kong


Jakiś czas temu znalazłam w lumpku (w galerii mody, mówi moja Babuszka) bluzkę made in Hong Kong, freesize, którą postanowiłam lekko dostosować do moich wymagań odzieżowych. Poderżnęłam jej gardło, bo ja robię takie rzeczy prawie ze wszystkim, obszyłam lamówką, żeby blizn nie było. Operacja zakończyła się sukcesem.
Bluzka trochę jest zniszczona, lekko przeprana, ale to tylko dodaje jej charakteru, sprawia wrażenie, że przepłynęła siedem oceanów (nie ma tyle, ale mogłą w kółko pływać), przebiegła pustynię, wdrapała się na najwyższe góry świata, dostała order od angielskiej królowej i wygrała rajd Dakar (dobra, nie bądźmy zachłanni, wystarczyłoby, że ukończyła). A później trafiła w moje ręce. Niedżwiedzie niezmiernie sympatyczne są, przynajmniej te. Przyjdzie wiosna, przyjdzie lato, niezastąpiona odzież, powiadam.

Top model ze mnie żaden, więc w celu dokonania większej kompromitacji, ponaklejałam gwiezdny pył na obrazki. Utrudnia to zobaczenie miśków w okazałości, ale trudno. Głowę mam skrzywioną na tandetny artyzm. Początkowo chciałam jakieś złośliwe komentarze wkleić, ale ręce wystarczająco już opadają. Tak naprawdę źle ostrość ustawiłam i właściwie nic dobrego nie wyszło, więc dodałam efekt "cosmic obscurity".




Jest to całkowicie niewidoczne, kiedyś pokażę z bliska, ale kolczyki, które akurat dyndają w moich uszach są naprawdę godne uwagi. Kupiłam 100 lat temu na rupieciach, jeszcze nie naprawiłam jak należy, bo nie mogę się na kolor oczek zdecydować, ale jak już mi zaświta w głowie pomysł, z pewnością będę się chwalić.
Po zrobieniu zdjęć nauka wpłynęła do mojej głowy. Są piosenki, których nie należy słuchać w czasie fotograficznego utrwalania się.

12 komentarzy:

  1. A latem Międzyzdroje, bo Aleja Gwiazd już jest ;).
    No a poza tym misie są marynarskie albo jak kto woli morskie, więc tylko morze :D

    Graszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to już nie mam wyboru, musi być Aleja Gwiazd ;)

      Usuń
  2. cóż za udana operacja, ja nie mam nawet takich zdolności...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Merci! :)
      Zdolności trzeba ćwiczyć, wszystkiego można się nauczyć.

      Usuń
  3. Mojej sympatii do miśków nie zepsuł nawet tato, który do piosenki z pewnej bajki, kończącej się słowami "misie lubią dzieci" dodawał zawsze ZJEŚĆ, wiec Twoje marynarskie niedźwiedzie budzą same słodkie odczucia:) Koszulka idealna na spacery po plaży, no i oczywiście po tej nadmorskiej Alei Gwiazd. Koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, rodzice, którzy wpędzają dzieci w traumy... ;)
      Aleja Gwiazd stała się właśnie obowiązkowym punktem na mojej liście miejsc do odwiedzenia w tym roku.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.