czwartek, 31 stycznia 2013

Co poeta miał na myśli

Dostałam w łeb za stwierdzenie, że ludzie dzisiaj są za głupi, żeby zrozumieć Picassa. I cała racja po stronie pięści sprawiedliwości. To nie kwestia mądrzy-głupi. Chodzi o to, że nastawieni jesteśmy na inne środki przekazu. Uproszczone, łatwe i elegancko płynne. Tak jak nie potrafimy zrozumieć funkcji estetycznej mazideł jaskinowych, tak samo nie rozumiemy, co powiedział Pablo. I tak sobie przeskakuję radośnie na inny temat. Ten pan malarz miał długie nazwisko. Dla normalnych ludzi wystarczyłoby imion na całą rodzinę. Ale nie o tym miało być.

Ukończyłam bluzkę, wcale dużo czasu to nie zajęło, gdyby wszystkie minutki posklejać w jeden ciąg, byłabym rozczarowana, że tak mało. W każdym razie - nie jest to jeszcze bulwiasta bluzka książęca. Miała być, ale zabrakło mi materii na te ozdobne kopuły ramienne, więc plan się lekko zmienił, ale nie rozmył. Nawet nie wyszło tak źle. Chciałam jeszcze przyszyć kieszeń o zabarwieniu, ale to była przesada. Mam pewność, bo dopięłam szpilami i nie wyglądało to na moje oko zbyt zachęcająco. Myślałam też o innych przyozdobieniach. Wieś tańczy i śpiewa, i to wcale nie na weselu Wyspiańskiego. Mimo wszystko nie da się, musi zostać jak jest.
Planuję eskapadę do lumpka w celu nabycia kolejnych potencjalnych przyozdobionych bluzek. Czas na bulwy w złocie i neonie. Barokowy śmietnik. Tak zaczęłam się zastanawiać, że gdybym miała jakiś styl określić, taki najbliższy memu estetycznemu sercu, to galaktyczny rokoko hipster świecący światłem odbijanym, zdecydowanie.

Starałam się, żeby zdjęcia wyszły poważnie i widać coś było, ale skończyło się na wyeksponowaniu mojej gęby, co kulista jest jak planeta (śnił mi się dzisiaj poemat o planetach, szkoda, że nie potrafię notować przez sen, ładne to było). Brzydko jest, że tylko się schować za ogromnym liściem galaktycznym i wytrzeszczonym okiem pełnym strachu spoglądać dookoła. Co też uczyniłam...


Poniżej - zapowiedziana gęba jak planeta:


Oraz w miarę udany wizerunek (tylko po co ta ręka?):


Za jednym zamachem wykonałam również inne zdjęcia różnych wytworów rąk moich. Opublikowane zostaną w ciągu kilku najbliższych dni. Bo już trochę mi przestało proste stanie wychodzić, zaczęłam się wygłupiać i udawać Bruslego, więc coś trzeba będzie wybrać, może się znajdzie.

Bluzka - męski tshirt zwężony, poderżnięty w okolicach szyjnych, ozdobiony zwierzęcymi rękawami;
spodnie - moje ulubione, prastare Lee, jak Bruce Lee;
precjoza - dostane.

6 komentarzy:

  1. Bo Picasso nie jest po to, by rozumieć, tylko żeby się zachwycać:)
    Co prawda na Picassie się nie znam, na szyciu też mało, ale z Twoimi artystycznymi wyrażeniami (w każdej postaci!) sympatyzuję i niezmiennie podziwiam:)
    I podoba mi się zdjęcie "za liścia":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami można zrozumieć, zachwyt jest opcjonalny ;)
      Dziękuję za miłe słowa! Liść rzeczywiście nieźle wyszedł.

      Usuń
  2. Podoba się mi.Szczególnie to pierwsze i ta "Gęba planetarna".
    Się świadomie narażę, ale Picassa nie lubię i już. Nie będę dopisywać do sztuki filozofii o defragmentacji umysłu i "duszy". Wolę pokropkowany impresjonizm...Chociaż się nie znam. Bo coś albo mi się podoba, albo nie. Prosty ze mnie człowiek :D

    G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystko trzeba lubić, ja też osobiście nie przepadam, wolę Antonella na przykład. Ale jakąś sprawiedliwość trzeba artystom oddać - Picasso wbrew pozorom nie bazgrał byle czego, żeby tylko estetyczne funkcje spełnić i ścianę przyozdobić. Tak mi się wydaje, bo może był podstępny i to właśnie zrobił, a ja się zastanawiam, o co mu chodziło? I wszyscy dali się oszukać, a on tylko chichotał w cichym kącie z wydumania krytyków? To by było ciekawe... :D
      Impresjonizm jest udany, również się zachwycam.

      Usuń
  3. I podoba mi się ten "galaktyczny rokoko hipster świecący światłem odbijanym" i bluzka. Ja chyba też mam taką okrągłą planetę w postaci twarzy. ;)
    Fajnie piszesz, aż się uśmiechnęłam jak przeczytałam Twój tekst. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! W sumie lepsza twarz jak planeta niż żadna ;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.