sobota, 8 grudnia 2012

Sekretne życie jamników

Na początek zachęcam do zapoznania się z filmem, który wiele mówi o jamniczku.

Psy długie mają bogate życie wewnętrzne. Jestem szczęśliwym człowiekiem, który może przebywać w towarzystwie dwóch osobników tego gatunku.
Pani Żujka jest starszą, stateczną panią hrabiną, księżniczką, która wymaga całkowitego zapatrzenia w jej drobne oblicze, jest gotowa przyjmować hołdy, ale też potrafi się dobrze bawić. Kiedy tylko zechce, oczywiście.
Gustaw Śrubek Piotrowski to jamnik młody, trochę jeszcze niepewny, skrzywdzony przez poprzedniego właściciela. Nie zastanawia się długo, doskonale wie, jakie są jego cele krótkoterminowe, konsekwentnie do nich dąży - po trupach również.

Przyznaję, mam źle w głowie. Za każdym razem, kiedy widzę na ulicy gdzieś, psa rasy wiadomej, przechodzę na ultradźwięki i wykrzykuję: "Jamniczeeeek!". To nie jest normalne. To rodzinna przypadłość (pozdrawiam moje Siostry!).




Po trzech miesiącach (to już kwartał!) Gustaw zadomowił się na tyle, że nielegalnie skacze po fotelach, przyjaźnie podgryza ludzkie ręce, nie boi się już prawie niczego i generalnie - pies na wyprawy z niego idealny. Pani Żujka, z racji wieku, nie przepada za międzyśnieżną dreptaniną. Musiałam dziada nieść w drodze powrotnej, bo mam serce czułe na jej dygotawki. Tak... Hrabina często trzęsie się także z zazdrości. W rozpaczy. Kiedy wszyscy kierują wzrok swój na Gustawa, chwaląc jego mężne oblicze, dumny profil i waleczne dokonania, pani Żujka staje się malutka, nabiera niecharakterystycznej dla siebie kruchości, rozgląda się wzrokiem zbolałym, i zaczyna wytrząsać. Taka biedna, taka niekochana, opuszczona. Czasami uruchamia również efekty dźwiękowe i popiskuje cicho. Czy pan widzi tę drżącą jamnicę? Jej bezbronność, co w tych słowach łka...
Na szczęście oba stwory zakolegowały się już. Nie tylko nie przeszkadza im wzajemne towarzystwo. Uczą się od siebie. Z jednej strony dobrze, ale z drugiej - oto powstają jamniki ostateczne. Wersje tak udoskonalone, że nic nie będzie w stanie powstrzymać ich od opanowania całego świata, a przynajmniej tej części, która najbardziej im się podoba.



4 komentarze:

  1. A o jamnikach słyszy się takie nieładne plotki - wiesz? Że ...ach, nie będę powtarzała, bo się narażę. Osobiście nie sprawdzałam!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie mówią różne rzeczy. Że jamnik wredny jest, złośliwy, uparty, mściwy i podły. Ja też. Więc pasujemy do siebie idealnie.
      ;)

      Usuń
  2. A może dygotki pani Żujki ograniczyłby jakiś dziergany kubraczek? Jamniczkom, z racji ich krótkiego futerka, z pewnością przydałoby się coś takiego na zimę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ubranko już powstaje, księżniczka dostanie futro ;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.