niedziela, 2 grudnia 2012

Extraterrestrial


Koncepcja znowu się rozmyła, bo zaczęłam się bawić planetami. Na pierwszym obrazku jeszcze tego tak bardzo nie widać, bo tylko cień Merkurego się pojawia, ale dalej jest już lepiej. Proszę mi nie wmawiać zgapienia od Rihanny, bo to wcale nie tak. Byłam raczej nie do końca zadowolona z wykonanych przeze mnie zdjęć, a za leniwa jestem, żeby poprawiać sesję. Dlatego pomyślałam, że i tak do niczego się nie nadają, więc zanim wywalę lub zarchiwizuję w inny sposób, zobaczę jeszcze, co się stanie jeśli użyję różnych narzędzi. Nie jestem jakoś uzdolniona graficznie, wiedzy również nie posiadam. Coś tam wyszło.
Zamysł lekko pominięty - obie lalki w takich samych okolicznościach, żeby się zastanowić, która lepiej. A że ponaklejałam Jowisze i Saturny, czy nawet this bitter Earth, trudno cokolwiek określić, ponieważ widok został zagłuszony.
Nie jest to jakiś poważny, zorganizowany post, tak tylko, z serii w przerwie programu proponujemy... :)
Zrobię jeszcze LJ&SJ międzypalnetarnych. Podoba mi się efekt. Następnym razem będzie jednak o uroczych królikach.





(klik, klik, klik, piosenka, wcale nie Rihanna)

8 komentarzy:

  1. Ej, z uroczymi królikami jeszcze poczekaj! Na dniach kupię Ci to królikuru, które obiecałam (nikt nie wykupił! nie znają się! tym lepiej dla nas!), ale dostarczę za 3 tygodnie dopiero.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się akurat załapie na część drugą, tak rozległy jest króliczy temat. A teraz oficjalne dzięki za przyobiecane krulikuru! :)

      Usuń
  2. Ale z tymi włosami i takimi samymi ciuszkami obie wyglądają tak podobnie, że dopiero po dokładniejszym wpatrzeniu się zauważyłam różnicę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo podobnie, aż trudno mi stwierdzić, która lepiej.

      Usuń
  3. A dla mnie to i tak jak Rihanna wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dla mnie nie. Bardziej jak Dolly Parton z włosów.

      Usuń
  4. Ja nie wiem, może ja się nie znam albo za mało Pudelka czytam, ale dzie tu mogłoby być niby jakies podobieństwo do Rihanny?:P Dobrze jest, ciuch fajny, #lemonapproved.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Tu chodzi o Rihanne tańcującą w "We Found Love", gdzie chmurki się pojawiają i inne dziady na ścianie. Ale przecież nic tu nie przypomina tego ani trochę.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.