wtorek, 13 listopada 2012

I'm so bored in this town, take me away from here

Byłam niegdyś świadkiem, jest więc to opowieść prawdziwa, jak pewna stylowo zbuntowana dziewczynka, przemalowana na kolory rejdżu, hejtu i weltszmercu, z obuwiem groźnym, celowo niedosznurowanym, z dumą na licu rozlaną, godnością własną oraz innymi manifestacjami, wjeżdżała, a raczej pięła się wzwyż, schodami ruchomymi. To zdanie było za długie, dokończę w następnym. I kiedy była już u szczytu, rebelianckie sznurówki wkręciły się w miejsce, gdzie schody zawracają. To uczy nas, stylowych ludzi - wygląd wyglądem, ale należy przy tym zachować podstawy bhp.
Nie wolno na przykład podłączać krawatów zbyt ciasno. Lub innego rodzaju ozdób. Nie wieszać u ucha zbyt wiele oraz nie rozwiewać włosia przy bramach mechanicznie poruszanych (to wiem z własnej samoautopsji). Ten wstęp ma się jednak nijak do części obrazkowej.


Przyszło mi do głowy dopiero później, że dobrym tytułem byłby "Свiтло i тiнь" czy coś równie dramatycznego. Ale niech tam, innym razem. Mam źle w głowie na punkcie mrocznych cieni i białego bladego tła. Żeby twarz była ciekawie oświetlona. I materia. I wszystko! Cóż za denerwująca maniera.
Dlaczego znowu wstawiam lalkową sesję? Ponieważ mam w ludzkich sprawach czas do tyłu, ale muszę się w końcu zmotywować, wypić hektolitr kawy i zrobić porządny porządek. Bardzo mi jest przykro, że taka łamaga i dziwadło się porobiło, ale podciągnę się, jeszcze ze mnie Rambo będzie. Obiecuję. Sobie najbardziej.







Ubranka, poza rajstopami, wykonałam sama, raczej dawno temu, dodatki w postaci serduszek pochodzą z Państwa Środka, jak i reszta dodatków, poza ornamentami w pasie, które odkroiłam z (jakiegoś) niemieckiego stroju regionalnego.
Teraz skupię się na ludzkich rzeczach.

6 komentarzy:

  1. A ja lubię te Twoje lakowe sesje:) LJ to urodzona (tfu, wyprodukowana) modelka, a Twoje fotograficzne maniery doskonale to potrafią podkreślić. No i LJ ma też jedną ogromną zaletę - ona nie musi przejmować się bezpieczeństwem stylowych kreacji;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :)
      LJ ma również taką zaletę, że nie marudzi przy ustawianiu.

      Usuń
  2. Wstęp na temat bhp poraził mnie i powalił na łopatki. Umarłam ze śmiechu i zmartwychwstałam żeby dokończyć atak głupawki. Do modowego bhp dodam uważne korzystanie z windy w spodniach z trokami w nogawkach, oraz omijanie niszczarki do papieru, gdy się jest pod krawatem ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszne uwagi!
      Dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  3. LJ modelinguje dziś jak z jakiegoś och ach edytoriala:) zacność Pani:D

    P.S. Przestrzeganie zasad BHP jest najważniejsze! swoją drogą, błagam o wybaczenie, parskłam na wizualizaję wkręcanych w schody sznurówek opisanej mości osoby:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mości osoba jakoś się uwolniła chyba, chociaż tego nie wiem, może ją wciągnęło do końca? Też się śmiałam, i to jeszcze głupiej, bo w miejscu zbrodni.
      LJ przesyła ukłony ;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.