poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Z wielkiej miłości nie da się wyleczyć

Gdzieś się moje lalki zapodziały w tym wszystkim. Zdjęcia miały być fajne, miało być dużo, ale nie mogę złapać słońca, pogoda zgniła jak pomidor trzy tygodnie zalegający na parapecie. A sukienka nowa aż prosi się o słoneczne, plenerowe zdjęcia. Jest to koronkowy twór, który powstał zupełnie przypadkiem. Zielona sukienka spodnia jest odrębnym istnieniem. Ale razem dobrze wyglądają, tak myślę.
Jak tylko pojawi się kawałek słońca w porze sprzyjającej, wystroję również pana i zrobię coś romantycznego. Bo aż szkoda sukienki.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.