piątek, 17 sierpnia 2012

Oooooooh, she's a little runaway

Czarna, koronkowa sukienka czeka. Zanim jednak pojawi się prawdziwe słońce, a ma to nastąpić w ten weekend, LJ znudzona wypatruje tego dziwowiska przez okno.
Zastanawiałam się nawet przez chwilę: gdyby pierwowzorka LJ żyła współcześnie, czy odważyłaby się ubrać tak niestylowo jak moja Joan (to znaczy jak ja ubrałam moją Joan) - w żółte drechołaki i paskudną czapeczkę w kratkę? Pewnie nie, bo JC raczej wyglądała jak na prawdziwą gwiazdę kina przystało. Cóż, nie kupię sobie lalki Kryśki Stewart, w dalszym ciągu zajmę się bezczeszczeniem Crawfordki.
Powinnam coś o ałtficie napisać. Ok. Jest to ałtfit ordynarny, na dzień powszedni, dość chłodny, gdyż mamy takie lato, ubolewam. Kolory mają jednak dodać optymizmu, a głupia czapka rozweselić. Kurtałka z resztek na myśl przywodzi lata osiemdziesiąte i aż Bon Jovi ciśnie się na usta. Która by nie chciała wyglądać jak piękny Jon Bonbon w "Runaway"? Wszystkie chcą! Zaglądam na blogi szafiarskie, na jeden za drugim, i wiele panien kopiuje ten luk. Pomnik powinno się ledżinsom Jona postawić. Za wpływ na kulturę światową.




4 komentarze:

  1. Hm, możesz obrzydzać, jak chcesz, a mnie się ten styl-niestyl i tak podoba; może kolory nie moje, ale cała reszta jak najbardziej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co więcej, samej sobie mogę obrzydzać, a i tak będę wyglądać mniej więcej podobnie. Jestem silnie zafascynowana Jonem i jego legginsami. Do tego stopnia, że brakuje mi tylko podkręcenia włosów, żeby zostać sobowtórem. A Joan odzwierciedla tutaj mój własny, codzienny styl :D

      Usuń
  2. Ejże, zacny strój jak jasny gwint:D ja bym w wersji dla ludzi wysokich ubrała go i z dumą nosiła. A czapa i kurtała rządzą. #Chcęto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Poczciwy Bon Jovi, jak dobrze, że utorował drogę takim strojnym połączeniom ;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.