poniedziałek, 23 lipca 2012

Jeden z ładniejszych lipcowych dni


Lato w tym roku słabo się udało - kilka gorących dni, więcej burzowych. Ulewy i tornada. Nic, co mogłoby specjalnie cieszyć. Smutna prawda, którą Karolina stara się przełamać. Trzeba zrobić coś, słońce na swoją stronę przeciągnąć. Jakaś łapówka?


Zaświadczam, że zwierzęta nie były krzywdzone i poskakały w siną dal bez większego problemu. Początkowo zastanawiałam się, co tu zrobić, żeby jakiś motyl usiadł obok Karolci, ale okazało się, że mały płaz się nam przygląda, więc poproszony został na ramię. Chwilę posiedział i zwiał. Karolina pomachała mu na pożegnanie i udała się pod krzaczek owocowy.




Zdjęcie poniższe, trzecie od końca, uważam za najładniejsze. Mam nadzieję, że ładna pogoda jeszcze przez chwile będzie funkcjonować. Bo co to za lato jest, ja pytam, co to za lato burzowe? Gdyby było ładnie, to nawet bym się mogła poświęcić i pojechać Karolcią na plażę, zrobić kilka zdjęć nieopodal uroczego zbiornika wodnego.




2 komentarze:

  1. Karolcia ma przepięknie uformowany fryz:D Kapitalny bym powiedziała. I żabowatego księcia na rękach:D I ja nie wiem, gdzie Ty jesteś, ale na południu, póki co, lato w pełni. Gorąc, parno i jeno ostatni tydzień był pogodowym odpoczynkiem:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fryz Karolci został zaczerpnięty z mojego własnego ostatnio ulubionego. Poza tym, że ładnie wygląda, jest wygodnie i ogólnie bardzo dobrze. Moja Północ była ostatnio mocno udeszczowiona, ale podobno teraz sytuacja ma się odwrócić i my dostaniemy słońce, a Południe ma cierpieć z powodu deszczu. Musi być sprawiedliwość!

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.