środa, 13 czerwca 2012

Przekształcenia

Tytuł roboczy brzmiał "Kwiatki". Ale uwaga, zdjęcia zawierają robaki, różnego rodzaju żyjątka, nie tylko kwiatki. Nie udała się tylko mała żabka. Widziałam całą armię żabek małych jak paznokieć. Wylęgły się, więc harcują po drogach i bezdrożach. Poza tym mam sto dwadzieścia traszek natrzaskanych, ale to już się robi nudne. Moje życie opiera się na płazach i kolorowych babkach. Do tych ostatnich jeszcze wrócimy.






Ostatnie zdjęcie przyrodnicze. Tak, to poziomka w naturalnym środowisku. Wyrwałam ją jednak z ekosystemu i przekształciłam.


Ale zanim o przekształceniach, chcę oznajmić coś innego. Najpierw obrazek, niezbyt udany, ale najbardziej z całej gromady:


Co piję ostatnio? Rzecz to straszna, paskudna wręcz, ale ja lubię. Mielę 4 grejpfruty i dwie cytryny, zamykam w lodówce i dawkuję sobie codziennie po kilka razy. 2/3 kubeczka cytrusowego tworu, 1/3 letniej wody i łyżeczka miodu. Mieszam do połączenia i piję słodko-kwaśno-gorzki napój. Bardzo lubię. Peter Rabbit chyba też.
A teraz do kolorowych babek i poziomek.
Przepis cały czas ten sam, tym razem jednak bez nadzienia, za to z czekoladowymi kawałkami rozsianymi wśród ciastowej masy i z polewą. Na czubku zaś poziomki zatknięte niczym flaga królującej pory roku.
W trakcie przyozdabiania myślałam o Julii (nie tej z balkonu, trochę innej, nawet sympatyczniejszej), dlatego o tej serii babek myślę jako o Juliach.
Trochę się w filtry pobawiłam, co pozbawiło je naturalnego, ciepłego zabarwienia, ale ilustracja ostatnia została w kolorystyce właściwej. W jej przypadku zastosowałam zabawę w 3d, jakie niektórzy mogą pamiętać z takich śmiesznych okularków dziecinnych zabawek. Nie do końca wyszło, ale i tak jest dobrze. Dzisiaj nie narzekam. Nie będę już więcej narzekać, ponieważ mam dobrą piosenkę budzącą i póki jej nie znienawidzę, każdy dzień będzie pięknym dniem, czego również każdemu życzę.



4 komentarze:

  1. I jamniorów! Proszę nie zapominać o ukochaniu jamniorów:D szczególnie tego jednego (jednej:D) ze zdjęcia:D Cudna paróweczka:3

    I mi smaka na poziomki zrobiłaś. Tzn. i tak już miałam ale teraz mam jeszcze większego. Za te smaki to Cię kiedyś o głowę skrócę:P Znajde i skrócę! żeby tak biednego człowieka kusić:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest dzika bestia, nie "cudna paróweczka". Bardzo groźne dzikie zwierzę, nie ma żartów ;)
      Poziomki są zdrowe, zawierają wapń (być może) i minister zdrowia powinien mnie odznaczyć za robienie ludziom smaka ;P
      Dzięki :D

      Usuń
  2. Koniecznie daj znać co to za piosenka, może i na mnie podziała:)
    Babeczki, jak zwykle bardzo apetyczne i patrząc na obrazki prawie czuję intensywny poziomkowy aromat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie do końca pełnoprawna piosenka. Big Bang - Intro (Alive). Ale polecam mimo wszystko.
      Babeczki trochę tłuste wyszły, ale całkiem dobre. Uwielbiam poziomkowy zapach :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.