czwartek, 14 czerwca 2012

Krysztally kochają jamnik


Taka refleksja dzisiejsza przy obiedzie. Nawiedziło mnie to, pomyślałam i zaczęłam szukać zdjęcia Pani Żujki skaczącej przez przeszkody. Nie mogłam znaleźć, pewnie gdzieś się poniewiera jako archiwalna paczka. Znalazłam za to małego Hipo, którego obecnego imienia nadanego przez jego właścicieli nie pamiętam. Taki jamnik patrzący, niemal bezczelnie uśmiechnięty, w zdrowiu, młodości, karmiony i hołubiony, także pasuje do hasła.
Wiem, że brzmi to banalnie, wręcz prostacko, tak jak pamiętne "ulep bałwan" (kas :*), ale w odróżnieniu, moje niesie ważne przesłanie. Wszyscy mówią, że liczy się treść, nie forma. Zatem zachęcam usilnie, proszę i radzę: kochaj jamnik.
To nie koniec. Obiecuję, że poszukam Pani Żujki skaczącej. Zapowiadam całą serię zatytułowaną idiotycznie. To jest zorganizowana akcja!

2 komentarze:

  1. Co za słodycz, co za budyń! Podzielam miłość do jamniorów nieskończoną, jak z resztą do wszystkich szczekających czworonogów (wiadomo kto największą psiarą wmieście jest i zna każdego ciapka z osiedla z imienia heloooł;p). Hipuś jest rozkoszniak i pragnę więcej Pani Żujki parówkowej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, kto jest gwiazdą. Pani Żujka będzie się pojawiać częściej. To oficjalna obietnica ;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.