wtorek, 10 kwietnia 2012

A pretty day makes a pretty picture

Nie będę o słonku, niemrawej wiośnie, drugim sezonie "Gry o tron", czy innych tam rzeczach pisać. Będą kolorowe obrazki. Malutko, bo dopiero niedawno zaczęłam cuda składać. Trzeba się wyrwać z zimowego zamotania, trochę ładnych rzeczy zrobić. Będzie więcej. To będzie wiosna ładnych rzeczy.



Drugie zdjęcie jest takie glamour, przekombinowane. Następnym razem zrobię lepsze. Dla wyjaśnienia - to są naszyjne ozdoby. Nie są gotowe, bo nie mam zapięć jeszcze, szukam odpowiednich, pewnie około tygodnia, dwóch mi to zajmie, jeszcze tempo żółwia Franklina, ale prognozy są obiecujące. Będę sprzedawać zapewne. Tylko skończę. Tak dużo mam do skończenia! Zaczęłam milion rzeczy, ale skończę. Krok po kroku. Wiadomo...

Na koniec pozdrawiam K. - najlepszego współtrolla.


4 komentarze:

  1. O mamo jakiej pięnej urody naszyjne ozdoby:D pokazuj więcej, pokazuj! biznes kręć - niech to będzie, jak mówisz, wiosna ładnych rzeczy!:3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robi się ich coraz więcej, więc będę miała co pokazać :)

      Usuń
  2. Piękne ozdoby! Nasuwają mi na myśl klimaty lat '20 i '30 ubiegłego wieku... Powodzenia w wykańczaniu i sprzedaży:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.