niedziela, 1 kwietnia 2012

Mejdżer Kałalski

Udawałam już, że piszę recenzje filmów, to teraz coś podobnego. Jest sobie taka pani piosękarka, Katy Perry, i sobie śpiewa, co nie? I któregoś razu zaśpiewała pieśń zatytułowany "Part Of Me". Brzmi jak wszystkie jej pozostałe utwory, ale z brzmieniem nie będę dyskutować. Niech sobie będzie. Jest za to jeszcze music video. Skupię się na historyjce tam zawartej. Tutaj link, jeśli kogoś interesuje i chce się zapoznać. Ja i tak opowiem.
Mamy takie coś: jest sobie kobita, girl amerykański, co się rozczarowuje związkiem z facetem-kłamczuchem. Tam ją pozdradzał, czy coś. No i uderza w płacz wewnętrzny, zrywa, zostawia go. Wiekuiście. Piosenka jest w sumie o tym, że ona taka niepodległa, niezniszczalna i chłop jej nie unicestwi. Co robi bohaterka? Kupuje piwo i orientuje się w ogłoszeniu: Wstąp baba do woja. Wstępuje, a co? Silna jest, independent! Rzeczywiście, piękny pomysł. Takie decyzje podejmowane pod wpływem emocji i żalu działają na mnie odchudzająco. Żal ściska pewną część ciała, w której gromadzę muzykę Rihanny i Katy Perry właśnie. Katy podobała mi się jako ufoludek. Tylko.
Zapomniałabym! Bohaterka obrzyna sobie włosy tępymi nożycami, co każdy nawet podrzędny psycholog uznałby za akt samookaleczenia. Jest mi źle, jest mi smutno, ciachnę po kłakach. I to jest destrukcja, niszczenie się. Ja planuję taką destrukcję, btw, ale to nie będzie samookaleczenie, bo ja planuję, wybieram koncepcję, chcę jakoś z sensem się ostrzyc, a nie takie w kiblu na stacji benzynowej. Kto zainteresował się, niech poszuka sobie o rytualnym obcinaniu włosów. Czy żałoba, czy jakieś inne przykre wydarzenie, wiele systemów to kultywuje. Bardzo śmieszne, moim zdaniem, chociaż nie należy się śmiać.
Bohaterka porzuca sukieneczki, odziewa się w groźny mundur i rozpoczyna trening. Demi Moore, heh... Też mi zemsta na facecie zdradliwym. Jeszcze tylko dodam, że ktoś te garście włosia musi posprzątać. Rozrzucanie ich po całej przestrzeni szaletowej jest wyrazem szacunku dla ekipy sprzątającej. Poza tym osoba odpowiedzialna za porządek nie wchodzi do kibla po każdym kliencie. Wyjdzie taka bohaterka, po niej ktoś inny tam się znajdzie i co? Ja mam koleżankę, która ma fobię, panicznie boi się włosów ściętych, wolnoleżących. Chyba by na zawał zeszła. Bardzo nieodpowiedzialne zachowanie.
Sprawa kolejna - bandażowanie cycków. Czy my jesteśmy w Chinach, w filmie o Żebrowskim-sybiraku? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że kobiety-żołnierze takie średniowieczne metody stosują. Tak brzydko jeszcze to zrobiła. Przecież niewygodnie. Są sportowe staniki na świecie. Przemysł bieliźniany to nie tylko diamentami wysadzane Victoria's Secret do których trzeba stelaż z husarskimi skrzydłami nosić.
Co mnie razi w wojskowych filmach? Ja nie wiem, czy to taka hollywoodzka maniera, czy tak jest naprawdę... To krzyczenie do ucha i odkrzykiwanie. Ja nie rozumiem.


Są wozy opancerzone, są helikoptery, jest musztra i wszystko. Szał Mariana, jednym słowem. Dwoma.
W tych wszystkich ćwiczebnych i bitewnych okolicznościach bohaterka ma twarz przepięknie wyszpachlowaną, mucha nie siada.
Pojawiają się również przebłyski z jej przeszłości ze złym chłopem. Była szczęśliwa, całe serce mu na pożarcie oddała. Ale nie tak do końca całe. Bo przecież jej nie odbierze czegoś tam, nie dała się, odeszła i została prawdziwą bohaterką, co tańcuje sobie pod flagą imperium amerykańskiego. Jeździ z brygadą z refleksją na twarzy, aż w końcu zaczyna się uśmiechać. Cały swój gniew i frustrację ukierunkowała. Poświęciła to, by zostać wzorową żołnierką. A ten facecik śmieszny jest, gdyż listy pisze literami tak ogromnymi, że nawet sześciolatek by się śmiał.
Nie ze mną te numery. Całość jest słaba. Bardzo. Nie trafia do mnie, nie przekonuje.

Margines: Ktoś mi powiedział jakiś czas temu, że jeśli zacznę słuchać k-popu, nie będzie już powrotu. Rzeczywiście, nie ma.

4 komentarze:

  1. Umarnęłam przy tej recenzji:D Babo jesteś wspaniała:D Do mnie uwielbienie jako takie do kejti ożyło i umarło wraz z zakończeniem klipu w którym to jakimś kosmicznym alienem była. I tyle:D Mało tego, trochę się wstydzę nawet, że owa piosenka mi się podobała:P

    W każdym razie podpisuję sie nogami i rękami pod każdym Twoim słowem:D No made my day z rana:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja - ja też tylko alien Katy lubię, ale się pewnie nie będę z tego powodu wstydzić. "E.T." z Kanye Westem (uuu, a KW jest tematem na długie opowieści, może kiedyś się skuszę). Chociaż tam najbardziej podobał mi się i tak Shaun Ross ;)
      Pisałam pod wpływem strasznej głupawki i teraz widzę, jakie to głupie radośnie :D

      Usuń
  2. Lubię Twoje poczucie humoru. Chciałabym Cie zobaczyć podkładającą tekst pod piosenki Immortal :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.